P o l s k i   Z w i ą z e k

b i l a r d o w y

PUCHAR POLSKI KOBIET

Puchar Polski Kobiet - Poznań

Mistrzyni świata juniorek ponownie najlepsza

Drugi turniej z cyklu Pucharu Polski Kobiet odbył się jak co roku w stolicy Wielkopolski. Na starcie stanęło 18 zawodniczek. Miło było zobaczyć ponownie koleżanki z Białegostoku debiutujące na ostatnim Pucharze w Kielcach jak i kilka innych zawodniczek mających krótki staż treningu. Cieszy fakt, że ich zapał nie jest tym słomianym i chcą kontynuować swoją przygodę z bilardem. Po długiej przerwie przy stole można było ujrzeć zawodniczkę z Tarnowa Ewę Bąk.

Bardzo szybko do gry powróciła Karolina Pikul, potwierdzając, że tak naprawdę nie może żyć bez bilardu. I tym razem nie zawiodła swoich kibiców. Sprawnie doszła do finału pokazując naprawdę dobrą grę. W ćwierćfinale spotkała się ze wspomnianą Ewą Bąk pokonując ją 4:3. Emocji nie zabrakło, jednak doświadczenie i stalowe nerwy pozwoliły awansować jej do półfinału. Tam musiała stoczyć pojedynek z drużynową Mistrzynią Europy Katarzyną Wesołowską. Ponownie zwyciężyła, tym razem 4:1.

Dwie zawodniczki gospodarzy zameldowały się w ćwierćfinale. Prezes klubu był z tego powodu niezmiernie zadowolony i niecierpliwie oczekiwał finału swoich podopiecznych. Obie jednak musiały uznać wyższość rywalek. Pierwsza z nich - Ewa Kwiatkowska - zagrała z Kasią Wesołowską. Mecz zakończył się wynikiem 4:2 na niekorzyść gospodarzy. Jak wspomniała Kasia po pojedynku, Ewa co chwilę serwowała jej bardzo dobre „odstawne" przez co mecz nie należał do łatwych. Stwierdziła również, że wynik nie do końca ją zadawala. Kwiatkowska natomiast skomentowała krótko: „Wiecznie piąta. Ale mimo to turniej w Poznaniu zaliczam do udanych. Bardzo miło było spędzić sobotnie popołudnie w gronie sympatycznych koleżanek z Rzeszowa.". Druga zawodniczka gospodarzy - Dagmara Raczkowska - spotkała się w ćwierćfinale z reprezentantką rzeszowskiej Ósemki Kingą Stawarz. Mecz zakończył się wynikiem 4:0 dla tej drugiej. „Daga" podsumowała swój występ w następujący sposób: "Ogólnie jestem zadowolona ze swojego 5 miejsca. Najpierw wygrałam z Izą Łącką co cieszy tym bardziej, że udało mi się to po raz pierwszy. Wykorzystywałam swoje szanse." W ostatnim ćwierćfinale spotkały się dwie zawodniczki kieleckiego Nosanu - Oliwia Czupryńska oraz Agata Sidło. Korzystniej wyszła z niego ta bardziej doświadczona ( chociaż wcale nie wiele starsza) Oliwia z wynikiem 4:1. Agata jest bardzo zadowolona z zajętej lokaty. Bardzo podobała jej się również atmosfera panująca w poznańskiej Zakręconej Bili.

Tym samym półfinały tworzyły Pikul - Wesołowska oraz Czupryńska - Stawarz. W pierwszym szybko z przeciwniczką rozprawiła się Karolina zwyciężając 4 :1 - „Bardzo dobrze grało mi się w tym pojedynku mimo dwumiesięcznej przerwy w treningach." - podsumowała.

W rugim półfinale wygrała Czupryńska z wynikiem 4:2. Od stanu 2:2 wykorzystywała proste błędy przeciwniczki i kończąc bardzo trudne układy awansowała do finału.

Finał przebiegł sprawnie i nasza mistrzyni świata wygrała drugi z rzędu turniej cyklu Puchar Polski Kobiet w Poznaniu pokonując Karolinę Pikul 4:0. Trzecie miejsce zajęły ex-aequo Katarzyna Wesołowska oraz Kinga Stawarz.

Oliwia przyznała, że jest bardzo szczęśliwa ze zwycięstwa. Nawet przygody podczas podróży do Poznania nie przeszkodziły jej pokonać 17 zawodniczek. „Jestem bardzo zadowolona ze swojej gry, zagrałam na wysokim poziomie. Cieszy tym bardziej, że niedługo jadę na Drużynowe Mistrzostwa Świata do Chin. Mam nadzieję, że równie dobrze będę tam grała."

„Zabrakło mi już sił na finał. Bardzo dobry mecz zagrałam z Kasią a w finale nie mogłam się odnaleźć. Mimo wszystko jestem zadowolona z wyniku oraz wyjazdu, który miło spędziłyśmy z koleżankami z Poznania." - powiedziała po przegranym finale Karolina Pikul

Jedną z niespodzianek turnieju okazała się szybka porażka Izabeli Łąckiej, zaledwie po dwóch meczach. Pierwszą przegraną zaliczyła z Raczkowską drugą natomiast z młodziutką Sidło. Zabawnie podsumowała całą sytuację: „Jestem zadowolona ze swojej gry. Gdyby odmiana 10 bil kończyła się na 7 i biała nie wpadała w decydujących momentach, to byłoby naprawdę super."

Na turnieju nie pojawiły się siostry Ząbek - czy uda im się zakwalifikować do Mistrzostw Polski po opuszczeniu jednych z zaledwie czterech zawodów? Wszystko teraz leży w ich rękach.

Turnieje w Poznaniu od kilku lat rozgrywane są na przełomie maja i czerwca. Prezes poznańskiego klubu Pan Dariusz Gałęzowski ugościł zawodniczki pysznymi wypiekami oraz cały czas dbał o miłą atmosferę. Warto również zaznaczyć, że postanowił dołożyć coś od siebie do puli. Tym samym wynagrodzone zostały również zawodniczki, które zajęły 5 miejsca.

Aktualny ranking Polski kobiet na oficjalnej stronie Pucharu Polski Kobiet 2012